Naprawdę? Znowu?
Po raz kolejny musimy napisać o dewastacji w publicznej toalecie.
Tym razem ktoś postanowił wyrwać ze ściany lampę informacyjną wskazującą drogę ewakuacyjną. Samą lampę można było zabrać, ale przewody najwyraźniej nie były potrzebne, zostały w ścianie, wystając i pozostając niezabezpieczone.
I tutaj przestaje być śmiesznie!!!
Takie przewody stanowią realne zagrożenie dla osób korzystających z toalety. Wystarczy chwila nieuwagi, żeby doszło do nieszczęścia.
No i pozostaje pytanie, którego naprawdę nie potrafimy sobie nie zadać: Komu i do czego potrzebna jest wyrwana z publicznej toalety lampa ewakuacyjna? Do garażu? Do pokoju? A może będzie stanowiła nowoczesny element wystroju?
Naprawdę chcielibyśmy wierzyć, że osoba, która to zrobiła, zastanowi się następnym razem, zanim coś wyrwie, zniszczy albo zabierze. Publiczna toaleta to nie sklep z wyposażeniem wnętrz. To wspólne miejsce i na dodatek utrzymywane z pieniędzy nas wszystkich.
A my po raz kolejny zamiast przeznaczać środki na poprawę infrastruktury, musimy wydawać je na naprawianie tego, co ktoś postanowił zniszczyć. Brak słów.
Prosimy – szanujmy wspólne mienie. Naprawdę nie wszystko, co można wyrwać ze ściany jest prezentem.


