Jesienna giełda staroci w Kłaju.
Już po giełdzie staroci. Oj, działo się...
Zaczynało się nieśmiało, ale równo o 15.00 w sobotę 27 września pojawiło się sporo kupujących, chcących wyłapać ciekawe „perełki” na straganach. A sprzedający? Jedni rozstawiali swoje stragany już po 13.00, inni „czaili się” wśród kupujących, ale gdy zauważyli zainteresowanie giełdą wyciągali z bagażników zgromadzone cudeńka i rozkładali je na deptaku przy tramwaju. Najszerszy asortyment przygotowały Panie ze Stowarzyszenia „Wielickie Dzieci z Niepełnosprawnością” - dziękujemy im za obecność. Ich stoisko mogło mieć 8 m długości, a można było znaleźć na nim wszystko.
A inni sprzedający? Był Pan ze starymi zegarami, Pani z kryształami, Pan ze szkłem kolorowym z epoki PRL (ze znanych hut szkła). Były też drobne stoiska z ciekawą biżuterią i inne z różnymi drobiazgami. Jeden ze sprzedających przywiózł różnego rodzaju technikalia. Nie zabrakło również porcelany. Było więc coś dla kolekcjonerów oraz zwykłych śmiertelników. Dzieci mogły zaopatrzyć się w zabawki, puzzle, konia na biegunach lub rower. Były też książki: współczesne i te sprzed wielu, wielu lat. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Cieszymy się obecnością kupujących i sprzedających, którzy przyjechali spoza naszej gminy. Sobotnie popołudnie zbliżyło do siebie wiele osób, odkryło zainteresowania i hobby. Był to czas na rozmowy, szperanie, sprzedawanie i kupowanie… oraz pyszne lody lub ciacho z Tramwaju. Do zobaczenia wiosną na następnej giełdzie.
Regionalne Koło Historyczne „Zadora” – organizator Giełdy.























